Przejdź do głównej treści
U-Start Możliwości współinwestowania w sektorze venture capital — wyselekcjonowane transakcje z branży technologicznej i ICT dla rodzinnych biur inwestycyjnych oraz inwestorów prywatnych.

Niektóre linki na tej stronie to linki afiliacyjne: jeśli dokonasz zakupu za ich pośrednictwem, możemy otrzymać prowizję bez dodatkowych kosztów dla Ciebie. Nigdy nie wpływa to na nasze rekomendacje. Szczegóły znajdziesz w naszej deklaracji dotyczącej partnerstwa. Deklaracja afiliacyjna.

Idealny inwestor

Gdybyśmy zastosowali tę samą zasadę do dzisiejszego sektora venture capital, jak jeden inwestor mógłby być lepszy od drugiego, skoro wszyscy oferują właściwie ten sam towar? Otóż, według mojego doświadczenia, pieniądze może i nie śmierdzą, ale ludzie już tak.

To właśnie ludzie, a nie pieniądze, zmienią przyszłość Twojej firmy. Ludzie mogą ułatwić Ci pracę lub zamienić ją w prawdziwy koszmar. Mogą otworzyć przed Tobą sieć kontaktów i pomóc w podpisaniu umowy. Mogą znaleźć Ci nabywcę lub doprowadzić Cię do IPO.

Ale to także ludzie, którzy nie odpisują na Twoje e-maile, odrzucają Twój projekt bez żadnego lub z bardzo lakonicznym uzasadnieniem, a nawet przygotowują umowy i podejmują kroki prawne przeciwko Tobowi (z tym ostatnim trzeba uważać). Dlatego właśnie branża VC to miejsce, gdzie ludzie i pieniądze idą ze sobą najbardziej w parze. Jako inwestor rozmawia się z Tobą, ponieważ masz pieniądze, ale same pieniądze bez Ciebie niewiele znaczą.

To połączenie zasobów ludzkich i możliwości finansowych czyni idealnego inwestora. I choć to, co widziałem do tej pory, nie stanowi dobrego punktu odniesienia – w niektórych przypadkach nawet w funduszach VC najwyższej klasy – lubię myśleć o inwestorach jako o osobach ciągle uczących się, dążących do hipotetycznej perfekcji, podobnie jak przedsiębiorcy, których nieustannie oceniają. Mimo to wielu inwestorów, których dotychczas poznałem, było dalekich od doskonałości, nawet ci, których uznaję za profesjonalny wzór do naśladowania.

Mój wpis nie jest „j’accuse” skierowanym przeciwko nikomu konkretnemu, ale chciałbym przywołać kilka epizodów i przykładów, które wyjaśniają, dlaczego perfekcja w świecie VC często bywa iluzją. 1.

Marka to wszystko. Marki mają ogromne znaczenie w branży VC, podobnie jak w wielu innych sektorach. Kto nie chciałby mieć wśród swoich inwestorów Sequoia czy Andreessen Horowitz? Jednak takich marek jest w świecie VC niewiele.

Related: — Start investing in startups, real estate and crypto from as little as $100..

Dla wszystkich pozostałych im większe poleganie na marce, tym większe ryzyko, że będą siedzieć bezczynnie, licząc, że inwestycje same przyjdą, bez większych wysiłków związanych z poszukiwaniem okazji. A to zaskakująco częsty błąd w branży VC.

Inwestorzy są approached we wszelkich środowiskach przez rozmaite osoby i muszą być wystarczająco pokorni i głodni sukcesu, aby wyczuć interes tam, gdzie nikt inny nie szuka. Widziałem renomowane fundusze VC zamykające drzwi przed okazjami biznesowymi, ponieważ nie chciało im się podjąć intelektualnego wysiłku, by zajrzeć poza powierzchowność. Jeśli marka jest dla Ciebie wszystkim, zrób sobie tatuaż Berkeley i milcz! 2.

Oszukiwanie zamiast traktowania z szacunkiem. Kiedy inwestorzy lokują kapitał w spółce, muszą zdecydować, jaki jest cel umów, które podpisują. Czy chcą budować solidną, długoterminową relację, czy też wycisnąć z inwestycji maksimum korzyści, niezależnie od tego, jak potoczą się sprawy?

Where we would start: — Access top-tier private equity and VC funds from around €50,000..

Widziałem inwestorów stosujących w umowach nieuczciwe zagrywki, aby zapewnić sobie maksymalną ochronę swojego kapitału. Ale to nie działa w ten sposób. Kiedy oszukujesz zespół, krzywdzisz spółkę, a konsekwencje szybko obrócą się przeciwko Tobie.

Często spotykana strategia wygląda następująco: podpisujemy czysty term sheet, ja spowalniam negocjacje, Ty zaczynasz odczuwać brak gotówki i ograniczasz wydatki na marketing, ja naciskam na surowsze klauzule z powodu wyników gorszych od założonych w budżecie, a im bardziej boisz się utraty płynności, tym łatwiej godzić się na moje twarde warunki. Widziałem kilka funduszy grających w tę grę, ale nie ma potrzeby rozwodzić się nad tym dalej – jeśli chcesz być piratem, ruszaj na Karaiby!

  1. Gra fair, ale niepłacenie należnych opłat. VC to gra dla twardych graczy. Jeśli boisz się, że Twoje pieniądze przepadną, trafiłeś do złej branży. Dzieje się to codziennie, wszystkim i wszędzie.

Jednak co zrobić, gdy spółka nie spełnia Twoich oczekiwań? To już Twój wybór. Widziałem renomowanych inwestorów VC próbujących oszukać swoich współinwestorów, aby wykorzystać sytuację. „To ja tu jestem najważniejszy, zapłaćcie mi należną opłatę!”.

Możesz oczywiście tak postąpić, ale pamiętaj, że to mały świat i plotki szybko się rozchodzą. „Spoczywaj w pokoju”, inwestorze, który wystawił swoich kolegów podczas zmiany strategii spółki. Karma Ci tego nie wybaczy! Kiedy zaczynasz pracować w branży VC, nagle ogarniają Cię oczekiwania napędzane niewiarygodnymi historiami sukcesu. Historie takie jak Snapchat i wiele innych przekładają się na niesamowite mnożniki i oszałamiające wewnętrzne stopy zwrotu (IRR) dla stojących za nimi funduszy.

Wszyscy, którzy w nie zainwestowali, nagle stają się gwiazdami, udzielają wywiadów magazynom i są ścigani przez nowe startupy jako guru świata VC. Idealny inwestor, który uczynił z Whatever Inc. spółkę wartą miliard dolarów. Jednak wszystkie powyższe zachowania wydają mi się wyraźnie błędne.

Zdrowy rozsądek podpowiada, by postępować dokładnie odwrotnie. Jak więc możliwe, że branża tak okrutna akceptuje tak różne zachowania u tych samych ludzi? Rozmyślałem nad tym wielokrotnie, aż w końcu zrozumiałem, że sukces to tylko niewielka część gry.

Related: — Cap table, valuations and fund administration in one platform..

Opisane wyżej zachowania należą do brudnego pola bitwy niespełnionych oczekiwań, które zajmują znaczną część czasu inwestora venture. To właśnie w tej przestrzeni ujawnia się prawdziwa różnica między dobrymi a złymi inwestorami.

W tym obszarze wartości często ustępują przed interesem, co stanowi ryzyko wyłącznie dla samego inwestora. Dlaczego? Ponieważ Venture Capital to kraina nieznanego. Kraina zdominowana przez mityczne stworzenia: jednorożce wyskakujące z gigantycznych tęczy od Chin po USA i smoki ziejące ogniem od Niemiec po Hiszpanię.

W takim środowisku można upaść jedynie przed supremacją mitów i legend. A jeśli chcesz odnaleźć tak legendarne stworzenia jak Snapchat, sam musisz stać się jednym z nich.

Worth a look: — Invest alongside a VC firm in vetted Israeli and global startups..

Idealnym inwestorem. NAJNOWSZE WPISY NA BLOGU 3 maja 2017 Perspektywa inwestorów venture capital: rola pożyczek rynkowych w jutrzejszej branży kredytowej Czytaj dalej 26 kwietnia 2017 Grupa Colombini partnerem Sweetguest Czytaj dalej 20 kwietnia 2017 Venture Capital uratuje nas przed anakyclozą Czytaj dalej 29 marca 2017 W wyścigu po zielone Treedom wysuwa się na prowadzenie Czytaj dalej 20 marca 2017 Idealny inwestor Czytaj dalej 16 marca 2017 U-Start ma nową siedzibę w Mediolanie! Czytaj dalej 28 lutego 2017 WYWIAD Z DANIELE PINI, CFO & COO W PINKO Czytaj dalej 16 lutego 2017 Dawid i Goliat: wszystko zależy od (właściwych) wskaźników.

Czytaj dalej 12 stycznia 2017 Su chi vale la pena investire Czytaj dalej 22 grudnia 2016 Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! Czytaj dalej 20 grudnia 2016 Łowienie we właściwym stawie Czytaj dalej 5 grudnia 2016 Runda serii A dla specjalistycznej marki bagażowej Horizn Studios Czytaj dalej 27 września 2016 U-Start i Be-come partnerami projektu Unreasonable Lab Italy Czytaj dalej 22 sierpnia 2016 OUTFITTERY zamyka rundę finansowania na kwotę 22 mln USD Czytaj dalej 5 sierpnia 2016 AirHelp pozyskuje 12 milionów dolarów w finansowaniu serii A Czytaj dalej 22 lipca 2016 Wywiad z Guillaume Lautour

P.S. A few readers have asked which equity crowdfunding we actually reach for — it's OurCrowd; if you want the current details.


Join OurCrowd and back vetted startups

Invest alongside a VC firm in vetted Israeli and global startups.